O mnie

Mam na imię Małgorzata. Jestem amatorką gotowania, pieczenia i kulinarnej fotografii. Uwielbiam jeść! Jedzenie dla mnie to czas spędzony z rodziną. Uwielbiam gotować dla moich milusińskich, usiąść przystole i wspólnie zajadać się pysznościami! Gotowanie sprawia mi przyjemność, to moja pasja i pożądna doza satysfakcji. Odkrywając nową potrawę jestem ciekawa jej smaku i konsystencji…Łączenie różnych produktów w jedną całość to sztuka, której wciąż się uczę. Jestem kulinarną amatorką. Gotuję to co lubię. Na blogu znajdziecie smaczne potrawy i pyszne wypieki, które przyrządzam dla rodziny i przyjaciół.

Wśród tradycyjnych polskich potraw odkryjecie dania pochodzące z całego świata. Lubię urozmaicać i mieszać! Dlatego polskie kopytka podaję z pesto, norweskiego łososia przyrządzam po azjatycku, a naleśniki piekę po szwedzku w piekarniku.

Nie należę do osób, które planują ale przyznaję, że w kuchni czasami trzeba mieć plan zwłaszcza kiedy ma się rodzinę, która lubi dobrze zjeść. Nas jest piątka. Gotowaniem w domu zajmuję się głównie ja. Mój małżonek gotuje w wolnych chwilach i głównie po persku.

S. pochodzi z Iranu. Przed wieloma latami los zaprowadził go Europy. Na stałe osiadł w Szwecji. Z pomocą rodzeństwa i przyjaciół nauczył się gotować. Potem poznał mnie…ha,ha… Muszę przyznać, że wtedy był lepszym kucharzem niż ja. Moje zainteresowanie gotowaniem zaczęło dopiero kiełkować. Bardzo lubię perską kuchnię! Na blogu znajdziecie mnóstwo przepisów na smaczne mięsne gulasze i kebaby.

Trójka naszych dzieci uwielbia jeść. Aleksander to nasz najstarszy syn, który już rozwinąłskrzydła i mieszka w Sztokholmie. Bardzo lubi gotować, korzysta z mojej pomocy, zwłaszcza poszukując jakiegoś przepisu. Często zagląda na blog, bo tęskni za moim jedzeniem. Ma bardzo wyrafinowany smak. Lubi dobre jedzenie ale niezbyt wyszukane.

Wszystkie potrawy, które zawierają mięso są w jego guście, choć ostatnio rozsmakował się w hummusie. Crumble z owocami to jego ulubiony deser. Studiuje ekonomię, pracuje w Ikea. Poznał wspaniałą dziewczynę. Niedawno wprowadził się do nowo zakupionego mieszkania.


Nasz drugi syn to spokojna dusza, dla której najważniejsze w życiu są jedzenie i komputer. Jonas to gigant (w dosłownym znaczeniu 1,97 cm), który pochłania niesamowite ilości jedzenia i jest moim najlepszym krytykiem.

Niestety nie przekonałam go jeszcze do samodzielnego gotowania. Kanapki zapiekanki, Stroganoff i makaron z sosem to wszystko co potrafi przyrządzić. Synuś wciąż mieszka z nami…gdzie mu będzie lepiej niż u mamusi na zapiecku. Pizza i hamburgery to jego ulubione potrawy, które może jeść codziennie. Na deser preferuje czekoladowe ciasto.

Nasz najmłodzy syn Philip chodzi jeszcze do szkoły podstawowej. Lubi dobrze zjeść, choć po nim tego nie widać. To głównie dla niego przyrządzam ziemniaczane placki i gofry, których jest namiętnym fanem. Cynamonowe bułeczki to jego ulubione drożdżówki.

Zawsze mam zapas w zamrażalniku. Philip lubi pomagać mi w kuchni. Miksuje smoothie, obiera ziemniaki, zmywa naczynia. Z chęcią pójdzie do sklepu jeśli mi czegoś zabraknie. Czy będzie z niego materiał na kucharza…Czas pokaże!

Jak widzicie mam dla kogo gotować i piec. Blog kulinarny to moja kucharska książka . Gotuję prawie codziennie, różnie i czasami potrzebuje spojrzeć na zapomniany przepis. Jest ich na co do jedzenia już grubo ponad tysiąc, więc nie dziwcie się, że powoli tracę pamięć… Staram się tworzyć przepisy nieskomplikowane, choć lubię testować granice i zdarza mi się przygotować bardziej zaawansowane potrawy czy wypieki. Praktyka czyni cuda! Wierzcie mi, nie wszystko udaje się za pierwszym razem. Uczę się cały czas!

Cieszę się, że tak licznie odwiedzacie bloga. Jestem szczęśliwa, że mogę Was zainspirować do gotowania i pieczenia. Dziękuję za komentarze pozostawione na blogu. Staram się odpowiadać na nie szybko w miarę czasu.