Gdy za oknem robi się szaro i chłodno, nic tak nie poprawia nastroju, jak zapach pieczeni albo zapiekanki, który rozchodzi się po mieszkaniu na długo przed obiadem. Dania z piekarnika mają jedną ogromną zaletę: bardzo często wymagają tylko niewielkiego nakładu pracy. Po krótkich przygotowaniach wkładasz naczynie, nastawiasz minutnik i w tym czasie możesz posiedzieć z książką, pomóc dzieciom w lekcjach albo po prostu odpocząć. Poniżej kilka sprawdzonych pomysłów na jesienne obiady, które rozgrzewają, sycą i nie wymagają kilku godzin stania przy kuchence.
Dlaczego jesienią warto postawić na obiad z piekarnika?
Ładuję wideo...
Obiad z piekarnika jesienią wygrywa z daniami smażonymi z trzech powodów: oszczędza czas, pozwala gotować na zapas i wydobywa z prostych składników niezwykle głęboki smak. Długie pieczenie w niższej temperaturze sprawia, że mięso staje się kruche, a warzywa nabierają karmelowej słodyczy. Do jednego naczynia można włożyć od razu danie główne i dodatek, a to oznacza mniej garnków do zmywania.
Warto też pamiętać, że większość dań z piekarnika świetnie znosi odgrzewanie. Pieczeń, zapiekanka czy pieczone warzywa następnego dnia smakują równie dobrze, a czasem nawet lepiej, bo smaki mają czas się przegryźć.
Pieczeń rzymska – klasyk niedzielnego obiadu
Pieczeń rzymska od pokoleń ratuje niedzielne obiady. Powstaje z mięsa mielonego, czyli składnika taniego i łatwo dostępnego, a na stole wygląda jak coś znacznie bardziej wystawnego. Dobrze przyprawiona, z chrupiącą skórką na wierzchu i soczysta w środku, zadowoli zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Sekret udanej pieczeni tkwi w kilku szczegółach. Mięso warto wymieszać z namoczoną bułką, jajkiem i podsmażoną cebulą – to te składniki odpowiadają za wilgotność. Masę trzeba dobrze wyrobić, ale nie ubijać zbyt mocno, bo pieczeń zrobi się zbita. Przed włożeniem do piekarnika dobrze jest posmarować wierzch odrobiną oleju albo musztardy, dzięki czemu powstanie apetyczna skórka. Jeśli chcesz mieć pewność co do proporcji i czasu pieczenia, sprawdzony przepis na pieczeń rzymską warto mieć pod ręką, zwłaszcza gdy robisz ją pierwszy raz.
Pieczeń podaje się na ciepło z ziemniakami i surówką, ale jej drugie życie zaczyna się następnego dnia. Pokrojona w cienkie plastry sprawdza się na kanapkach, a odgrzana w sosie pomidorowym zamienia się w zupełnie nowy obiad. Niektórzy w środek wkładają jajka na twardo albo paski papryki, aby nieco urozmaicić przepis.
Zapiekanka ziemniaczana – szybkie danie jednogarnkowe
Jeśli po niedzielnym obiedzie zostało kilka ugotowanych ziemniaków, kawałek pieczeni albo resztka warzyw, nie ma sensu ich wyrzucać. Tu właśnie wkracza zapiekanka ziemniaczana – danie, które przyjmuje niemal wszystko, co znajdziesz w lodówce, i zamienia to w sycący, gorący posiłek. Wystarczy warstwa ziemniaków, warstwa farszu, zalewa ze śmietany lub mleka z jajkiem i porządna porcja sera na wierzchu.
Ziemniaki można ułożyć na dwa sposoby. Ugotowane wcześniej i pokrojone w plastry skracają czas pieczenia do około pół godziny. Surowe, pokrojone bardzo cienko, potrzebują godziny w piekarniku, ale za to wchłaniają smak zalewy i stają się wyjątkowo kremowe. Między warstwami świetnie sprawdzą się podsmażona cebula, boczek, pieczarki, por albo pokrojone resztki mięsa. W wersji bezmięsnej dodaj szpinak lub brokuły i więcej sera.
Zapiekanka ma jeszcze jedną zaletę: można ją przygotować rano albo poprzedniego wieczoru, przykryć folią i wstawić do lodówki. Po powrocie z pracy wystarczy włożyć naczynie do piekarnika, a obiad zrobi się właściwie sam.
Dodatki, które dopełnią jesienny obiad
Do dań z piekarnika najlepiej pasują dodatki, które wnoszą świeżość i przyjemnie kwaskowatą nutę. Ciężka pieczeń czy kremowa zapiekanka potrzebują kontrastu, a dają go surówki i kiszonki. Surówka z kiszonej kapusty z marchewką i jabłkiem, buraczki na ciepło z odrobiną octu albo prosta sałata z winegretem sprawią, że obiad będzie lżejszy.
Jeśli piekarnik i tak już pracuje, warto wykorzystać miejsce na drugiej półce. Pieczona dynia z rozmarynem, marchewka z miodem i tymiankiem albo buraki w folii zrobią się same, w tej samej temperaturze co danie główne. Taki dodatek nie wymaga dodatkowej uwagi, a na talerzu dodaje koloru, którego jesienią czasem brakuje.
Do pieczeni pasuje też sos pieczarkowy lub chrzanowy, a do zapiekanki wystarczy łyżka gęstego jogurtu z czosnkiem i koperkiem.
Gotowanie na dwa dni – jak zaplanować pieczenie?
Największą oszczędność czasu to gotowanie od razu na 2 dni. W piekarniku rozgrzanym do 180 stopni zmieści się jednocześnie pieczeń, blacha warzyw i naczynie z zapiekanką, a za prąd zapłacisz jak za jedno pieczenie.
Kilka zasad ułatwia planowanie takiego pieczenia na zapas.
- Dania, które potrzebują najwyższej temperatury, jak zapiekanki z serem i warzywa wkładaj na górną półkę.
- Mięso, które ma się piec długo i powoli, stawiaj niżej, pośrodku piekarnika.
- Jeśli używasz termoobiegu, obniż temperaturę o około 20 stopni w stosunku do przepisu.
- Resztki studź szybko, przekładaj do szczelnych pojemników i wstawiaj do lodówki najpóźniej w ciągu dwóch godzin.
Odgrzewaj w piekarniku, nie w mikrofalówce. Zapiekanka pod folią w 160 stopniach przez 20 minut odzyska kremową konsystencję, a pieczeń w sosie nie wyschnie. Dzięki temu poniedziałkowy obiad będzie smakował jak świeżo zrobiony, a Ty nie spędzisz w kuchni ani minuty więcej.
Jesienne obiady z piekarnika to przede wszystkim spokój. Pieczeń rzymska, zapiekanka ziemniaczana, pieczone warzywa – żadne z tych dań nie wymaga stania przy kuchence, a każde wypełnia dom zapachem, który szybko zbiera wszystkich przy stole. Warto więc jednego dnia ugotować więcej, a następnego po prostu odgrzać i cieszyć się wolnym popołudniem.