Przeglądając blogi natrafiłam na mnóstwo przepisów na tradycyjne knedle ze śliwkami. Knedle uwielbiam pod każdą postacią i gdyby nie to, że reszta domowników za nimi nie przepada robiłabym je o wiele częściej. Więc dzisiaj miałam samotną ucztę…
Knedle ze śliwkami – prosty i szybki przepis na knedle jak u babci
Ładuję wideo...
Nie ma nic lepszego niż smak domowych knedli ze śliwkami – prawdziwy klasyk, który zawsze kojarzy się z dzieciństwem i babciną kuchnią. Miękkie, ziemniaczane ciasto skrywające w środku soczystą, słodko-kwaskową śliwkę, a do tego odrobina roztopionego masła, cukru i migdałów… Brzmi jak idealny deser, prawda?
Knedle są nie tylko pyszne, ale też proste w przygotowaniu. Wystarczy kilka składników: ugotowane ziemniaki, mąka, jajko i oczywiście świeże śliwki. Idealne danie na rodzinny obiad lub słodki poczęstunek.
Prawie tradycyjne knedle ze śliwkami… dodałam mąki kukurydzianej. Ot tak zobaczyć jak takie knedle będą smakować. Wyszły bardzo fajne! A żeby jeszcze bardziej je urozmaicić to zamiast tradycyjnej zasmażki z masła i tartej bułki zrobiłam zasmażkę z mielonych migdałów.
![]()
Składniki:
600 g ugotowanych ziemniaków
70 g mąki pszennej
50 g mąki kukurydzianej
1 jajko
16 śliwek typu węgierki
3 łyżki masła
2 łyżka zmielonych migdałów
cukier do posypania
Przygotowanie:
- Z ziemniaków, jajka i mąki zagnieść ciasto. Zrobić rulon i podzielić ciasto na 16 równych porcji, u mnie około 60 gram.
- Wypestkować śliwki, przeznaczyć jedną śliwkę na jednego knedla. Formować knedle w kształcie kulek i wrzucać do gotującej się i osolonej wody.
- Gotować dopóki knedle nie wypłyną na powierzchnię wody, około 3- 4 minut. Moje knedle wyszły dosyć duże, więc musiały gotować się dłużej.
- Zrumienić migdały na maśle i dodać knedle. Przysmażyć je lekko. Podawać posypane cukrem. Smacznego!
7 komentarzy
Zasmażka z mielonych migdałów- brzmi smacznie.
Ja również skusiłam się ostatnio na knedle choć trochę inne bo z ryżu :)
Pozdrawiam.
Dziękuję! A zaraz zerknę na knedle z ryżu. Pozdrawiam serdecznie!
ooo Gosiu takie knedle to wersja delux ;)
Dzięki Iza!
Gosiu…ja chętnie dołączę do knedlowej uczty… powiedz tylko kiedy ;)!
No to muszę ugotować następne…hi,hi
Ale apetycznie się zrobiło, zapisane do zrealizowania