Jak wykorzystać ziemniaczane puree?

Bardzo często przyrządzam na obiad ziemniaczane puree. Jak wykorzystać resztki ziemniaczanego puree? Polecam gnocchi z masłem szałwiowym. Bardzo lubię gnocchi z resztek ziemniaczanego puree. Są takie mięciutkie i puszyste. Ziemniaki miksuję na puszysto z dodatkiem masła i podgrzanego mleka. Właśnie z takiego puree gnocchi są najlepsze. Moje gnocchi są nieco większe i przypominają kopytka… Przypominają? Wydaje mi się, że kopytka to właśnie polski odpowiednik na włoskie gnocchi. Smak gnocchi zależy oczywiście od tego z czym je podaję.

Ostatnio jestem fanką szałwiowego masła. Co to takiego? Szałwiowe masło to roztopione masło ze świeżą szałwią. To kolejne zioło, które wciąż rośnie w moim balkonowym ogrodzie. Szałwia ma wszechstronne zastosowanie w mojej kuchni. Schabowe z szałwią , ravioli w maśle  szałwiowym czy bucatini z dynią  to przepisy, które już znacie i które zawierają szałwię jako aromatyczny dodatek. okazuje się, że gnocchi z masłem szałwiowym tworzą świetne kombi. Takie przyrządzone resztki ziemniaczane mogę jeść i jeść.

Dodam, że ziemniaczane puree przyrządziłam z ziemniaków ugotowanych w mundurkach. Specjalnie nie pozbawiłam ich skórki, bo chciałam aby gnocchi miały fajny intensywny smak.

gnocchi z masłem szałwiowym obiad jarsko codojedzenia

Gnocchi z masłem szałwiowym

4 porcje

600 g resztek puree ziemniaczanego

1 jajko

150 g pszennej mąki

50 g masła

10 listków świeżej szałwii

gnocchi przepis codojedzenia szałwia

Zimne puree ziemniaczane zagnieć z mąką i jajkiem. Podziel na 5 kawałków. Z każdego kawałka uformuj rulon. Pokrój na małe kawałeczki – gnocchi. Zagotuj wodę z solą. Wrzucaj gnocchi do gotującej się wody i gotuj tak długo aż wszystkie kluski wypłyną pod wierzch. Wyjmij gnocchi łyżką cedzakową na talerz. Jeśli chcesz żeby gnocchi ostygły i nie przywarły do talerza opłukaj talerz zimna wodą.

Na patelni rozgrzej masło. Dodaj liście szałwii i smaż aż zioło zacznie intensywnie pachnieć. Nałóż gnocchi do misek i polej szałwiowym masłem. Smacznego!

 

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *